Nowy użytkowniku - daj się poznać, przywitaj się!

Proza i Poezja października - plebiscyt na najlepszy tekst miesiąca

Z cyklu - krakowskie ulice (Pędzichów)

Teksty wyróżnione w cyklicznych plebiscytach na poezję miesiąca oraz corocznych wyborach poezji roku.
Awatar użytkownika
nebbia
Autor miesiąca
Posty: 184

Z cyklu - krakowskie ulice (Pędzichów)

Post#1 » 29 lip 2017, o 15:44

kto jeszcze pamięta że
niegdyś
byłam szlakiem do miejskich
szubienic
dzisiaj mi mówią że
bydło tedy pędzili
nie
skazańców

podupadłam

nawet sterczące wieżyczki
minaretu
nie są już symbolem miłości
lotnika pilotującego
zrzuty w
czterdziestym czwartym

a niepokojącym dysonansem
w miejskim pejzażu

szczepantrzeszcz
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1505
Wiek: 52

Z cyklu - krakowskie ulice (Pędzichów)

Post#2 » 29 lip 2017, o 23:10

Jak będę w mieście stołecznym Krakowie, pójdę tam.

Ciocia Wikipedia pisze:Pod numerem 27 mieści się siedziba ZUS. W tym miejscu od XV wieku znajdowały się miejskie szubienice.
W zasadzie na jedno wychodzi :))

Awatar użytkownika
nebbia
Autor miesiąca
Posty: 184

Z cyklu - krakowskie ulice (Pędzichów)

Post#3 » 29 lip 2017, o 23:40

Tak, to niezły chichot historii.
Zapewne poczytałeś też o charakterystycznej, narożnej kamienicy z trzema minaretami. Też ciekawa historia.

witka
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 570

Z cyklu - krakowskie ulice (Pędzichów)

Post#4 » 30 lip 2017, o 00:13

Znak rozpoznawczy dla pilotów RAF-u.

szczepantrzeszcz
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1505
Wiek: 52

Z cyklu - krakowskie ulice (Pędzichów)

Post#5 » 30 lip 2017, o 12:12

Kamienicę doskonale kojarzę z moich krakowskich wędrówek bez celu, jednak widok owych pinakli nigdy nie nasuwał skojarzeń z minaretem, bardziej z zamkiem pewnego bawarskiego władcy. Jeszcze jeden powód aby pójść, popatrzeć i pozwolić myślom poszaleć.

Awatar użytkownika
nebbia
Autor miesiąca
Posty: 184

Z cyklu - krakowskie ulice (Pędzichów)

Post#6 » 25 sie 2017, o 21:22

Może nieco rozszyfruję ten wiersz, skoro zdobył wyróznienie:
Ulica Pędzichów jest oddalona od centrum Krakowa. Dawno temu stanowiła ważny, graniczny trakt pomiędzy Kleparzem (dzielnica Krakowa) a wsią Pędzichów - do dziś zachował się nawet kamień graniczny.
I skazańców nią pędzili, i bydło - tylko w zasadzie w różne strony, a bydło nieco dalej.
Wieżyczki minaretu - to ciekawa i warta przypomnienia historia.
Na skrzyżowaniu ulicy Pędzichów z ulicą Długą znajduje się tzw. "turecki dom", zbudowany w latach 1883 -1885 i przebudowany początkiem XX wieku. Wtedy to dodano mu swoistą ozdobę. Na szczycie domu nadwieszono wieżyczkę - minaret z galeryjką i stożkowym hełmem z półksiężycem. W narożnikach dodano jeszcze dwa skromniejsze minarety. Ciekawa jest legenda związana z tym domem. Wg niej, właściciel domu - Rayski - pragnął zrobić przyjemność swojej żonie, by minarety przypominały jej rodzinny Egipt. Ale to tylko legenda, bowiem jego żoną była Józefa z Seroczyńskich - katoliczka. Natomiast sam Rayski, to bardzo ciekawa postać. Generał, lotnik, brał udział - jako drugi pilot - z locie do Warszawy i zrzucie pomocy walczącym Powstańcom. 
Dużo by jeszcze na ten temat mówić, ale to chyba nie w tym miejscu. 

O krakowskich ulicach i ich historii dowiaduję się także z bardzo ciekawego dokumentu - oryginał oglądać można (chociaż, wydaje mi się że nie jest obecnie eksponowany) w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa. A mowa jest o zabytku unikatowym i pięknym: 
tzw. Planie Kołłątajowskim - czyli Planta Miasta Krakowa z Przedmieściami roku MDCCLXXXV zrobioną.
Kołłątaj zadedykował go - bratu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego - prymasowi Michałowi Poniatowskiemu, ówczesnemu przewodniczącemu Komisji Edukacji Narodowej.
A przecież z ramienia tej Komisji Kołłątaj przybył do Krakowa, został rektorem uniwersytetu i gruntownie go zreformował.
Właśnie na tym planie zlokalizowałam miejsce, gdzie przez wieki stały miejskie szubienice i to stało się bezpośrednim asumptem do popełnienia tego wiersza.

Awatar użytkownika
Liusah
Opiekun poezji
Opiekun poezji
Posty: 548
Wiek: 31

Z cyklu - krakowskie ulice (Pędzichów)

Post#7 » 25 sie 2017, o 21:25

Nebbio, widać, że jesteś stworzona do pracy w muzeum. Z przyjemnością się czyta Twoje opowieści. Mogę sobie tylko wyobrażać ile uroku dodaje im opowiadanie ich przez Ciebie na głos :) Gratuluję jeszcze raz!
Są sytuacje, w których milczeć po prostu nie wolno.

Awatar użytkownika
nebbia
Autor miesiąca
Posty: 184

Z cyklu - krakowskie ulice (Pędzichów)

Post#8 » 29 sie 2017, o 00:16

Dziękuję Liu i zapraszam na przechadzkę po muzealnych salach, a także krakowskich uliczkach w realu.

Wróć do „Wyróżnione”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość