Nowy użytkowniku - daj się poznać, przywitaj się!

Proza i Poezja października - plebiscyt na najlepszy tekst miesiąca

Normalny dzień

Tutaj możesz opublikować swoje pierwsze próby prozatorskie. Pamiętaj, że nawet złoto ma swoją próbę, więc warto się sprawdzić.
Regulamin forum
Zaczynasz poznawać światy własnej twórczości? Masz ciekawe wizje? Malujesz otoczenie metaforami? A polonistka nie nauczyła cię właściwie nic, jeśli chodzi o właściwe przelanie myśli na papier? Znasz zasady języka polskiego, lecz nie zawsze je stosujesz poprawnie?
Ten dział jest dla ciebie!
Nie martw się, nawet Hemingway od czegoś zaczynał. Tutaj możesz opublikować swoje pierwsze próby literackie. Pamiętaj, że nawet złoto ma swoją próbę, więc warto się sprawdzić.
Awatar użytkownika
koralintens
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 8
Wiek: 20

Normalny dzień

Post#1 » 5 wrz 2017, o 18:08

Dzień zasnuła mgła. Kolejny raz kiedy nie ma się siły podnieść z łóżka i walczyć o lepsze jutro. Chmury leniwie płyną. Cóż trzeba jednak wstać. Idę tam gdzie muszę. Przeżywam i wracam. Podziwiam granat nieba. Księżyc który miga mi niczym zepsuta ledowa lampka w łazience. Zaraz będzie pełnia. I przyjdzie ON. Sekundy wloką się jak minuty a minuty jak godziny. Czasu tak mało. Kiedy już się pojawia dopiero zaczynam żyć. Dopiero zaczynam oddychać, a wszystko inne traci znaczenie. Jest mój ale nie na zawsze. Zasypiam. Budzę się. Dwa zdania...Zawsze zajęty. Odchodzi. Niech idzie ratować świat. Ja w niego wierzę i będę czekać aż wróci….

Tagi:

Awatar użytkownika
Maniokowa
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 49

Normalny dzień

Post#2 » 13 wrz 2017, o 15:50

Kolejny raz, kiedy nie ma się siły podnieść z łóżka i walczyć o lepsze jutro.

Cóż, trzeba jednak wstać.

Idę tam, gdzie muszę.

Księżyc, który miga mi niczym zepsuta ledowa lampka w łazience.

Sekundy wloką się jak minuty, a minuty jak godziny.

Kiedy już się pojawia, dopiero zaczynam żyć.

Jest mój, ale nie na zawsze.

Dwa zdania...Zawsze zajęty.

Brak spacji po wielokropku.

A gdzie podziały się akapity?

Ciężko mi cokolwiek więcej napisać na temat tego tekstu, ponieważ nie mam zielonego pojęcia, jak go zinterpretować. Wydaje mi się, że w pewnym momencie zmienia się narracja, ale kto tu jest kim - nie wiem. Czy tu chodzi o parę, która przez życiowe obowiązki nie ma dla siebie dużo czasu? Żyją razem, a jednak osobno? Czemu muszę zgadywać?
Poza tym ilość przykrótkich zdań, które za wiele nie wnoszą, powala na kolana jak seria z karabinu maszynowego. Taki zabieg sprawdziłby się w tekście dynamicznym, nie tu.

Wróć do „Scholarium prozatorskie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość