Miłość w stu słowach

Konkursy, pojedynki i plebiscyty organizowane przez i dla użytkowników forum.
Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4293

Literacki event - MIŁOŚĆ W STU SŁOWACH

Post#11 » 16 lut 2014, o 21:08

Ile drabbli! :serce:
Nieco nie po kolei. Resztę skomentuję w późniejszym czasie, dziś tylko parę na przegryzkę :)

Sztuczni my
Ładny tekst. Choć, jak to drabble, krótki, jest bardzo dosadny i w bardzo wyrazisty sposób opisuje sedno problemu, o którym tekst mówi. Miłość w świecie androidów - świetny pomysł.

Dziś większość z nich to w osiemdziesięciu pięciu kropka trzech procentach maszyny.

W ramach zboczenia: w Polsce oddzielamy przecinkiem, nie kropką.

Zawiodłam
Świetne tematycznie, pod tym względem dla mnie piątka z wykrzyknikiem; ale to nie jedyne zalety, bo również styl i forma prezentują się dobrze. Wielka miłość w pigułce.

Jedyne, co mi zgrzyta, to ostatnie dwa zdania:
Ale jestem zbyt słaba, Ryszardzie, więc umieram nadaremno. Proszę, wybacz mi.

Zbyt oklepane.

Nienasycenie
Fajne! :D Przewrotne, trochę w innym wydaniu, pomysł żartobliwy, może wręcz komiczny, a przy formie, która zachowała poważny, nieco podniosły ton, daje to naprawdę ciekawy efekt. Pierwszy opis naprawdę świetny.

Antywalentynka
Na taką "walę tynkową" wariację czekałam. Tak, jak krótki jest ten utworek, będzie też komentarz (częściowo dlaczego, że ja i formy poetyckie to kiepskie połączenie) - jest żartobliwie, zabawnie, mi się podoba.

Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1216
Wiek: 24

Literacki event - MIŁOŚĆ W STU SŁOWACH

Post#12 » 17 lut 2014, o 12:06

Sztuczni my
Drabel nieco przygnębiający, ale z klimatem i głębszym przesłaniem. Napisany z pomysłem, ładnie skonstruowane zdania, no i klimacik, o którym wspomniałam wcześniej, sprawiają, że tekst jest naprawdę dobry, tym bardziej, że na ten temat mogłyby powstać tomiszcza, a tobie udało się całą istotę problemu zawrzeć w stu słowach - brawo.

Z miłości
Nie widziałam Banshee. Pamiętam, że kiedyś z ciekawości zerknęłam na Filmweb, żeby zobaczyć co to i na tym stanęło. Nie zmienia to faktu, że bohater jest dla mnie obcy, cała historia i powody, dla których siedzi w kiciu również. Wydaje się, że to dosyć uniwersalny drabel. Podejrzewam, że nawet gdybyś zrezygnowała z oznakowania go jako ff, to ktoś, kto widział serial, mógłby się nie zorientować, że chodzi właśnie o Banshee. Ale tego czego najbardziej tu zabrakło, to miłości. Zamknęłaś ją w jednym zdaniu, kiedy do wykorzystania miałaś sto słów. Może w dłuższym utworze by się to sprawdziło, ale tu nie bardzo. Uwagę zwraca wszystko inne, ale nie uczucie.

Pamiętam
Trochę przekombinowane, przydługie zdania utrudniają odbiór. I nie jestem pewna czy te poetyckie wstawki są potrzebne. Ten króciutki tekst byłby naprawdę świetny, gdyby od początku do końca był napisany lekkim, nawet potocznym językiem. Ulirycznianie w tym przypadku tylko psuje.

Zawiodłam
Obejrzałam chyba z trzy odcinki Białej królowej i wykitowałam. Zapowiadało się naprawdę ciekawie, ale z epizodu na epizod przybywało różnych głupotek, więc zrezygnowałam. Drabel bardzo fajny, niesamowicie romantyczny, ukazujący miłość absolutną kobiety do mężczyzny. Całość jest powalająca, ale, jak wspomniała Cam, dwa ostatnie zdania są słabe.

Sven, pokrzyżowałeś mi plany, nie nadając tytułu drablowi :d
On podchodzi i mówi mi do ucha -Będę twoją walentynką-

On podchodzi i mówi mi do ucha: „Będą twoją walentynką”. albo On podchodzi i mówi mi do ucha: (od nowej linijki)— Będą twoją walentynką.
Nic nie mówię, bojąc się, że ta ulotna chwila przeminie.

-Chodź bliżej- z zamyślenia wyrywa mnie krzyk koleżanki- pobawimy się- idę i wiem że muszę zostawić przeszłość za sobą, chociaż chciałabym by powtórzyło się to co wydarzyło się dokładnie rok temu.

— Chodź bliżej — z zamyślenia wyrywa mnie krzyk koleżanki — pobawimy się. Idę i wiem, że muszę zostawić przeszłość za sobą, chociaż chciałabym, by powtórzyło się to, co wydarzyło się dokładnie rok temu.
Bardzo niestaranny zapis, widać, że się spieszyłeś i nie miałeś czasu zedytować tekstu albo po prostu jesteś leniwy i niespecjalnie przejmujesz się wyglądem utworu. I to, i to jest niezdrowe. Drabel troszkę dziwny, nie jestem pewna czy go łapię. W pierwszych zdaniach opisana została sytuacja sprzed roku, po czym bohaterka znalazła się na dworze, gdzie oprzytomniała i zrozumiała, że kurczowe trzymanie się wspomnień jest złe i powinna ruszyć dalej. Jak dla mnie za chaotycznie i po przeczytaniu całości odnoszę wrażenie, że do opisania sytuacji zostały wybrane nie te słowa, choć podoba mi się połączenie metalcore'owych dźwięków z zimowym wieczorem.

Nienasycenie
Drabel drapieżny, nasuwający mi skojarzenia z Hannibalem przez ten niezaspokojony apetyt i poddawanie się zmysłom. Tekst cechuje się, poza drapieżnością, właśnie zmysłowością. I to niesamowitą. Całość dzieje się jakby w zwolnionym tempie, karmicielka obserwuje rosnące pragnienie swojego towarzysza, a ten niespiesznie przeżywa prawdziwą rozkosz. Sytuacja dość dwuznaczna, przez to bardzo wciągająca.

Porachunki
Spodziewałam się zbrodni podyktowanej miłością. I niby coś takiego tu mam, bo on mówi, że został zastrzelony, ale ostatecznie nic się nie stało. Ona tylko odjechała. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale opisałaś tu rozstanie? Kobieta traktuje to jak misję, jest przekonana, że dobrze robi, tym bardziej, że mężczyzna nie jest jej obojętny. Chce dla niego dobrze, a rozstanie w tej sytuacji wydaje się najlepszym czy najprostszym wyjściem?

Antywalentynka i Homo viator
Nie jestem specem w ocenianiu utworów rymowanych, więc jedyne co mogę napisać na temat pierwszego utworu to to, że podobał mi się. Nie zawarłaś w nim nic odkrywczego, ale nuta czarnego humoru nadaje twojej Antywalentynce charakteru, przez co zapada w pamięć.
Drugi tekst wydaje mi się nieco dziecinny, opisuje horror poszukiwań tej jedynej/tego jedynego i późniejszej straty tej osoby w sposób podobny jak na różnych uroczych obrazkach z Kwejka i dlatego tego nie kupuję. Chociaż tytuł jest naprawdę niezły.

Tyraelx, twój drabel jest super. Bajka z czarnym humorem. I chyba jako jedynej osobie udało ci się spełnić wymóg drabble, czyli w tych stu słowach zawrzeć zaskakujące zakończenie. Jestem pod wrażeniem. Tekst napisany ładnym, nieprzekombinowanym językiem; równocześnie pokazałeś, że wyjałowiony temat można opisać w nowy, ciekawy sposób - brawo.

tyraelx
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 22

Literacki event - MIŁOŚĆ W STU SŁOWACH

Post#13 » 17 lut 2014, o 23:14

Mań - miło mi to słyszeć (czy raczej: czytać). Z usterek zauważyłem, że z pośpiechu w zakładaniu konta (aby zdążyć przed upływem czasu zgłaszania drabli), nie zamieściłem tytułu, który brzmi "Księżniczka i żabka".

Nie do końca też zapoznałem się jeszcze z zasadami panującymi na forum artefaktów.pl , więc jeśli jest tu jakieś miejsce, w którym należy się ze wszystkimi przywitać, spróbuję je znaleźć w nieodległej przyszłości. Do tego czasu - witam wszystkich i archanielsko błogosławię ;)

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4293

MIŁOŚĆ W STU SŁOWACH

Post#14 » 20 lut 2014, o 13:25

Z miłości
Również nie znam fandomu, jednak treść jest w dużej części uniwersalna - gdyby nie zostało zaznaczone, że jest to fanfiction, nawet bym się nie domyśliła. Pomysł z opisaniem więźnia przetrzymywanego w celi jest dość ciekawy, jeżeli patrzeć na to, jak zostało to połączone z motywem miłosnym, jednak sama miłość tak naprawdę nie gra w tekście nawet drugorzędnej roli - gdzieś się gubi pod opisem wrażeń więźnia i jego przemyśleń o bezpieczeństwie.
Ostatnie zdanie z kolei jest tak wieloznaczne, że nie mówi nic konkretnego, to skrót myślowy, który pasuje jednocześnie do różnych wersji historii.

Położył się na zimnej posadzce, odwracając na plecy z ciężkim westchnięciem.

Próbuję to sobie wyobrazić, ale widzę tylko jedyną możliwość, jak można położyć się, jednocześnie odwracając się na plecy - łamiąc kark. Problem w konstrukcji zdania jest taki, że wynika z niej, że obie czynności wykonano jednocześnie, a tak oczywiście się nie da.

Pamiętam
W konsternację wprawiła mnie puenta, która, moim zdaniem, jest całkiem odłączona od reszty drabbla. Prosta historia poznania i miłości ubrana w proste słowa kończy się poetyckim frazesem opisującym porzucenie.
Znów pojawia się rzecz wieloznaczna - tutaj "Mój poeta zwątpił we mnie", która bez dookreślenia oznacza wszystko i nic zarazem.

Porachunki
ale byłam gotowa, by rozwiązać problem.

"ale byłam gotowa na rozwiązanie problemu" - tyle samo słów, lepsze brzmienie.

Szczerze powiedziawszy, nie zrozumiałam sceny. Kobieta przygotowująca się do "rozwiązania problemu" - to przywodzi na myśl morderstwo i nie powiem, podoba mi się, że drabble niby do tego do prowadzi, ale właśnie - niby. Po dialogu nic dla mnie nie jest już jasne. Bardzo dziwny zwrot padający z ust żywej osoby - "Zastrzeliłaś mnie". Jak to można odebrać? Czy to jest metafora rozstania? Jeżeli tak, ciekawe jest to traktowanie zerwania jako misji, szykowania się do tego jak do zbrodni, ale nie jest to do końca klarownie przedstawione.

Księżniczka i żaba
Ciekawa wariacja na temat baśni, którą znamy wszyscy, z przewrotnym, czarnym humorem, bardzo przypadło mi to do gustu.
Jeżeli chodzi o sprawy techniczne, radziłabym ujednolicić zastosowane czasy do jednego - przeszłego.

„Księżniczko, nie wstydź się. To tylko mała, zielona żabka”. A może nie tylko? Legenda mówiły o królewiczu, zaklętym w kumkającego płaza. Dziewczynka rozejrzała się dookoła, sprawdzając, czy nikt nie patrzy. Marzenia o złotym pałacu i białej sukni mogły się spełnić za momencik. „Tak - nie zaszkodzi spróbować”.

Całość od razu lepiej brzmi.

Kiwi
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 556

MIŁOŚĆ W STU SŁOWACH

Post#15 » 20 lut 2014, o 13:56

Sztuczni my nie mój ulubiony bo temat wywałkowany jak dla mnie za bardzo i posępne podejście do tego tematu tez już mnie nie bawi, Bladerunner wyszedł lata temu, pytanie czy androidy śnią o elektrycznych owcach, wiele razy już się przewinęło w fikcji i te drabble niczego nowego nie wnoszą. Niemniej, napisane pięknie i czytało się cudownie, dopracowany do ostatniej literki, muzyka dla oczu (i uszu).

Z miłości Podoba mi się, ale jak dla mnie wymaga trochę pracy, bo kiedy czyta się go na głos (co ja zawsze robię, no co z tego!) brzmi bardzo, bardzo, bardzo monotonnie. Moze to specjalnie i ma odzwierciedlać te dłuuuuugie piętnaście lat odsiadki, ale tak krotki tekst powinno czytać się jak thriller!

Pamietam Super, pierwsze zdanie byłoby poezja, gdyby nie było tak wyciągnięte, może lepiej "pierwsze spojrzenie naszych oczu było niczym porażenie słoneczne"? Taka piękna metafora nie potrzebuje dookoła niepotrzebnych przymiotników. Końcowy cytat nie pasuje mi trochę do pospiesznego (w bardzo dobrym znaczeniu tego słowa, w końcu to drabble!) tempa reszty tekstu.

Reszta wymaga drugiego przeczytania (zaraz wracam!) :D

tyraelx
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 22

MIŁOŚĆ W STU SŁOWACH

Post#16 » 23 lut 2014, o 01:09

Camenne pisze:Jeżeli chodzi o sprawy techniczne, radziłabym ujednolicić zastosowane czasy do jednego - przeszłego.


Droga Camenne, pozwól, że się z tobą nie zgodzę. "Legenda głosi" (w czasie teraźniejszym), bo ciągle jest żywa. Ponadto cała scenka dzieje się "na bieżąco", dlatego zostawię czas takim, jakim jest. Ale dziękuję za radę ;)

I bardzo się cieszę, że całą resztą trafiłem w twoje gusta.

Ponadto - mam już gotowy ciąg dalszy krótkiej historii o księżniczce i żabce - bo to jeszcze nie koniec... Szczerze liczę na to, że część druga będzie jeszcze ciekawsza... Muszę tylko te dziesięć postów napisać. :D

Pozdrawiam.

EDIT: ok, udało mi się :D
Oto link do części drugiej opowieści o księżniczce i żabce - zapraszam: viewtopic.php?f=84&p=28478#p28478

Wróć do „Konkursy Artefaktowe”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość