Ze śmiercią ci do twarzy

Konkursy, pojedynki i plebiscyty organizowane przez i dla użytkowników forum.
Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339
Wiek: 25

ZE ŚMIERCIĄ CI DO TWARZY

Post#11 » 20 lip 2012, o 13:03

Lai, powiem szczerze, że już sam cytat nastroił mnie do Twojego tekstu pozytywnie. Where the Wild Roses Grow było kiedyś jedną z moich najbardziej ukochanych piosenek, więc strasznie się ucieszyłam widząc nawiązanie. Jeżeli chodzi o samo opowiadanie... Jest genialne. Szczerze mówiąc na początku nie potrafiłam przewidzieć do czego zmierzasz, udało Ci się w taki sposób opisać tę historię, żeby spotęgować właściwe odczucia. Naprawdę genialne opisy, wiarygodne postacie... Lubię demoralizowanie i powolny upadek, a tutaj to widać bardzo wyraźnie. Podobało mi się. Chociaż fakt, że treść w ogóle mnie nie zszokowała jest odrobinę niepokojący. XD

Waldemarze... Szczerze powiem, że taki rodzaj narracji nie jest moim ulubionym. Zmusiłam się jednak do przeczytania i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyłeś. Podszedłeś do tematu w zupełnie inny sposób, a całość przywodzi mi bardzo na myśl Utopię, nie mogłam się pozbyć tego skojarzenia. Muszę też pochwalić Twoją wiedzę i drobiazgowość. Świat jest naprawdę doskonale oddany.
Mam tylko jedną uwagę:
To jakby odwieczny standard.

Tutaj pominęłabym jakby, wydało mi się niepotrzebne.
Poza tym – naprawdę bardzo dobry tekst, jestem strasznie ciekawa całości. Nawet pomimo tego, że normalnie mnie taka forma nie intryguje, u Ciebie spodobała mi się bardzo. Mam też nadzieję, że skusisz się jeszcze kiedyś na eventowanie z nami. XD


Dziękuję też bardzo za komentarze. :D
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Waldemar Kubas
Użytkownik zbanowany
Posty: 300

ZE ŚMIERCIĄ CI DO TWARZY

Post#12 » 20 lip 2012, o 17:20

Jeśli można, na początku chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim dziewczynom, które zainteresowały się również moim tekstem i w rezultacie skomentowały go mniej lub bardziej pozytywnie. W szczególności chciałbym podziękować Damakarro oraz Mań, które choć same nie wzięły udziału w ewencie, to jednak wykazały daleko idące zainteresowanie się tematem, co następnie zaowocowało rzeczowymi komentarzami odnośnie wszystkich tekstów.

Cóż mogę powiedzieć o swojej konkurencji – Laileorosse oraz Lirze – a więc sympatycznych i utalentowanych prozaiczkach, które stanęły do zawodów. Obie zaprezentowały znakomite opowiadania, których walory drobiazgowo wyliczyli moi przedmówcy, więc nie będę się powtarzał. Podkreślalano m.in. piękno języka obu konkursowych tekstów oraz generalnie doskonały warsztat utalentowanych pań, z czym jak najbardziej się zgadzam. Może jedynie rodzaj prozy w tym czy innym przypadku nie całkiem odpowiada moim gustom, co naturalnie nie jest żadnym argumentem przeciw. Podzielam powszechne odczucia czytelników, że teksty obu dziewczyn – Lailerosse oraz Lir – są zdecydowanie lepsze od mojego. Zgadzam się z taką opinią i gratuluję obu zwyciężczyniom!

PS. Dziękując raz jeszcze wszystkim dziewczynom, które skomentowały mój tekst, szczególnie pragnę podziękować Tobie, Lira. W tym kawałku mojej prozy świetnie dostrzegłaś, że jest to rodzaj Utopii. Tak właśnie pomyślany jest cały ten tekst, który być może kiedyś zamieszczę na forum, tym bardziej że zachęca mnie do tego Twój niezwykle przychylny komentarz, za który serdecznie dziękuję XD. Niewykluczone też, że skuszę się jeszcze kiedyś na wspólne ewentowanie, chociaż z tym może nie być łatwo, ponieważ jakiś wiersz to jeszcze jestem w stanie napisać w miarę szybko, natomiast, jak chodzi o prozę, to może być znacznie gorzej. Nie mówiąc o tym, że najprawdopodobniej tematy, które będą podejmowane, będą też bardzo odległe od moich zainteresowań i możliwości. Tym niemniej bardzo dziękuję za zaproszenie XD.

Edyt: Lira, właśnie przed momentem zastosowałem się do Twojej słusznej sugestii i wykreśliłem to zbędne "jakby", w zdaniu wskazanym przez Ciebie. Dziękuję za tę uwagę xD.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4299

ZE ŚMIERCIĄ CI DO TWARZY

Post#13 » 21 lip 2012, o 21:55

Będzie niestety krótko, wypadłam z wprawy z komentowaniem, troszkę czasu minęło, odkąd czytałam coś na forum, a ostatnio jestem dość zabiegana, ale przecież event nie wypada zostawić bez komentarza ;d

Lai: czytam ten tekst bodaj trzeci raz - pierwszy raz pewnie prawie dwa tygodnie temu? - i przez to trudno skomentować mi dłużej. Jest moim ulubionym opowiadaniem tego eventu, łączy to, co lubię: jest CREEPY, to po pierwsze, po drugie mistrzowsko budowałaś budowałaś napięcie i tajemnicę, a jednocześnie wszystko pozostawiłaś dopowiedziane, choć nie wprost. Teraz, po przeczytaniu innych komentarzy, również poczułam brak wyjaśnienia powodu przebywania Nicolasa w rezydencji, ale z drugiej strony... Huh, skoro nie przyszło mi to do głowy wcześniej, na pewno nie będę marudzić, to taka bzdurka.
Creeperz tak częściej ^^

Lir: tradycyjnie nie wiem, o czym konkretnie tekst mówi (wiem nie więcej niż to, jak wyglądają główni bohaterowie), ale nie przeszkadzało mi to w żadnym razie. Twoje teksty mają to do siebie, że nawet nieznajomość tematu nie wadzi, bo sama forma to wynagradza. Hm, hm, chyba wreszcie muszę pooglądać Gintamę :D

Waldemarze, w zasadzie nie wiem, jak skomentować. Warto poświęcić kilka chwil lekturze. Naprawdę intrygujący pomysł, coś, co cechuje wszystkie teksty twojego autorstwa, które przeczytałam, i coś równie charakterystycznego - narracja, której styl nie do końca leży w moim guście. Tutaj styl wpasował się w temat i charakter tekstu, mimo to nie mogę przemóc swoich upodobań.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Waldemar Kubas
Użytkownik zbanowany
Posty: 300

ZE ŚMIERCIĄ CI DO TWARZY

Post#14 » 22 lip 2012, o 13:03

Cam, ze mnie, jak wiadomo, żaden pisarz, co najwyżej skromny pisarczyk. I nie będzie w związku z tym straty, gdy nie przekonasz się do mojego „stylu”, czy też narracji charakterystycznej dla moich tekstów, i w rezultacie prześliźniesz się po nich bez większej uwagi lub w ogóle przestaniesz czytać. Stracisz natomiast bardzo wiele wówczas, kiedy nie przemożesz się i nie rozszerzysz swojego pola zainteresowań na inny rodzaj literatury niż ten, któremu zdajesz się hołdować obecnie. Umknie Ci bowiem duży obszar prozy wybitnych czy wręcz wielkich pisarzy, którzy swoich tekstów nie ubarwiają nawet tymi szczątkowymi dialogami, jakimi mnie się zdarza szpikować tekst.

W każdym razie bardzo dziękuję za dotychczasowe zainteresowanie moimi tekstami i generalnie pozytywny odbiór. Takie przynajmniej mam wrażenie. Jedno jest pewne. Jakąkolwiek przyjmiesz postawę na przyszłość, świat się od tego nie zawali.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4299

ZE ŚMIERCIĄ CI DO TWARZY

Post#15 » 22 lip 2012, o 13:41

Waldzie, może cię zmartwię, ale to, że twój styl nie przypadł mi do gustu, nie oznacza odgórnie, że nie lubię opisów i cięższej literatury, a wydaje mi się, że to założyłeś. Pewnie jest wręcz przeciwnie, czytuję różne rzeczy, nie ograniczam się do jednego gatunku, ale tak, gdyby uogólnić, to tak, można powiedzieć, że zwyczajnie nie przepadam za tekstami przypominającymi sprawozdania, które sprawozdaniami nie są - bo proza, dokładniej mówiąc opowiadania i powieści, powinny moim zdaniem powinny mieć zgoła inny charakter, a styl, jakikolwiek by nie był, czy lekki, czy ciężki, poetycki, prosty, powinien być wyważony, ale przede wszystkim barwny i zabarwiony emocjami. I tak, tekst może być złożony tylko z opisów, dialogi to przecież nie jest mus - o ile tylko całość jest odpowiednio wyważona, a styl zajmujący. Nie odmawiam twoim opowiadaniom barwnego języka i ciekawych tematów, ale nie zdołam się przekonać do sprawozdawczego charakteru - tyle że jestem świadoma, że mój gust to moja sprawa i nie oceniam całego tekstu przez pryzmat elementu, który ewidentnie nie leży w moim guście, jeżeli widocznie jest przeznaczony dla innego typu czytelnika. Co nie zmienia faktu, że tak, osobiście jestem przeciwna pisaniu prozy-sprawozdań.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Waldemar Kubas
Użytkownik zbanowany
Posty: 300

ZE ŚMIERCIĄ CI DO TWARZY

Post#16 » 22 lip 2012, o 15:12

Cam, rzeczywiście, zmartwiłaś mnie. Mimo że nie stronisz od opisów i cięższej literatury, to jednak mój styl nie przypadł Ci do gustu. Naturalnie moje zmartwienie dotyczy braku akceptacji wyłącznie w kwestii mojej pisaniny, ponieważ to, że nie ograniczasz się do jednego gatunku i czytujesz różne rzeczy, jest oczywiście godne pochwały.

Twoja opinia zmartwiła mnie i pozbawiła złudzeń, ale dobrze się stało, że prawdę usłyszałem teraz, kiedy na Artefaktach przebywam od stosunkowo niedawna. Na pewno byłoby to dla mnie znacznie boleśniejsze, gdybym się dowiedział, co tak naprawdę sądzisz o mojej pisaninie, na przykład po roku, czy więcej.

Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1810
Wiek: 25

ZE ŚMIERCIĄ CI DO TWARZY

Post#17 » 23 lip 2012, o 16:07

Ha! W końcu przysiadłam i wszystko doczytałam do końca. :)

Lai: tekst dobry, ale na pewno nie najlepszy. Podoba mi się koncepcja z piosenką jako motywem przewodnim oraz ukazywanie głównego bohatera jak coraz bardziej się stacza. Widać, że się przyłożyłaś i nie pisałaś na ostatnią chwilę. Tylko chwalić. Jedynie, co mi przeszkadzało i brakowało, to momentami mocnych słów, które wbiłyby w krzesło i oddziałały emocjonalnie, bo jak dla mnie nieco zbyt delikatnie budowałaś ten chory nastrój. Odczuwalna lekkość opisów i użytego słownictwa jest twoim niewątpliwym atutem, ale mimo wszystko zabrakło mi mocnego przytupu, jednego mocnego, miażdżącego zdania/fragmentu.

WK: Nie jest to coś, na co liczyłam po fragmencie z opowiadania, ale czytało się przyjemnie. Chętnie przeczytałabym całość, gdyż zaintrygował mnie świat, gdzie nasze zwyczajowe pogrzeby u ciebie są rzadkim zjawiskiem, w dodatku zamieszanym w świat polityki. Co to właściwie za gatunek literacki i czego można się spodziewać? Dużo tego masz już napisane?

Lira: Poprzedni komentarze przeglądałam pobieżnie, ale chyba niektórzy nieźle się pogubili w tym tekście. Dla mnie nie było to problemem, choć nie znam kanonu. Naczytałam się już tyle tekstów o tym (chyba, nie dam sobie ręki obciąć), że już pewne motywy skojarzyłam. Nie było zaskoczenia z tematyką, jak i całym tekstem. Trzymasz poziom. :)
Chętnie poczytałabym sobie w twoim wykonaniu coś brutalnego i całkowicie innego, co dobiegało od wszystkiego, co dotąd stworzyłaś. Myślę, że ten eksperyment mógłby wyjść ciekawie. :)
Po prostu robię za zły charakter.

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339
Wiek: 25

ZE ŚMIERCIĄ CI DO TWARZY

Post#18 » 23 lip 2012, o 16:10

Dziękuuję!
Kostucha pisze:Chętnie poczytałabym sobie w twoim wykonaniu coś brutalnego i całkowicie innego, co dobiegało od wszystkiego, co dotąd stworzyłaś. Myślę, że ten eksperyment mógłby wyjść ciekawie. :)

Miałam zamiar coś takiego na event napisać, ale nie wyrobiłam się w czasie. Nie chciałam zepsuć pisząc na szybko, ale w najbliższym czasie z pewnością skończę. :D
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Waldemar Kubas
Użytkownik zbanowany
Posty: 300

ZE ŚMIERCIĄ CI DO TWARZY

Post#19 » 24 lip 2012, o 11:42

Kostucha pisze:WK: Nie jest to coś, na co liczyłam po fragmencie z opowiadania, ale czytało się przyjemnie. Chętnie przeczytałabym całość, gdyż zaintrygował mnie świat, gdzie nasze zwyczajowe pogrzeby u ciebie są rzadkim zjawiskiem, w dodatku zamieszanym w świat polityki. Co to właściwie za gatunek literacki i czego można się spodziewać? Dużo tego masz już napisane?



Kosia, miło mnie zaskoczyłaś swoim komentarzem. To znaczy mam na myśli przede wszystkim to, że wyraziłaś w nim chęć przeczytania mojego tekstu w całości. Wcześniej podobne zainteresowanie zdradziła Lira, chyba że przez ten czas zmieniła zdanie, co nie byłoby niczym złym, sama kiedyś nadmieniła, że la donna e mobile. Zakładając jednak, że i ona nadal jest zainteresowana tekstem, byłyby już dwie dziewczyny, co wcale nie jest małą liczbą zważywszy na tę zaledwie garstkę aktywnych osób na forum. W tym kontekście dla mnie jako autora byłby to szczyt powodzenia i powód do radości i dumy. Jestem zatem za. Obawiam się jednak, że na przeszkodzie staną pewne trudności, które okażą się nie do przezwyciężenia. Otóż cały tekst, który wcale nie jest nadzwyczajnie długi, bowiem mniej więcej taki jak opowiadanie Uczennica, z wiadomych powodów nie zmieści się na forum w jednym kawałku. A nie chciałbym go w sztuczny sposób dzielić. Zrobiłem już to w przypadku właśnie Uczennicy, z czego nie jestem zadowolony, i nie chciałbym popełnić tego samego błędu.

PS. Drobne uściślenie, Kosiu. Otóż „zwyczajowe pogrzeby” nie „są u mnie rzadkim zjawiskiem”. Owszem, stosunkowo rzadko, ponieważ raz lub dwa razy w miesiącu mają miejsce w tamtej metropolii z mojego opowiadania uroczyste pogrzeby, w które włącza się świat polityki i w czasie których kondukt żałobników przemieszcza się głównymi ulicami i przechodzi przez centrum miasta. Natomiast normalnie, w dwuipółmilionowej metropolii, gdzie ludzie jak wszędzie umierają każdego dnia, pochówki, bez tego uroczystego ceremoniału, odbywają się na lokalnych (parafialnych) cmentarzach.

Pytasz, co to właściwie za gatunek (ten mój tekst). A żebym ja sam to wiedział! Otóż kiedy przystąpiłem do pisania, miało to być, jak słusznie dopatrzyła się Mańka, nieśmiałe s-f. Ale kiedy tekst już powstał, zauważyłem, że jest to coś w rodzaju utopii. A więc tym razem Lira utrafiła w sedno, gdy ten mały fragment z mojego opowiadania nasunął jej na myśl Utopię Thomasa Morusa. Zresztą tekst, który zatytułowany jest Krótki opis zdarzeń zaistniałych w naszym mieście w przyszłości nosi podtytuł (kronika pewnej utopii).

Giwi

ZE ŚMIERCIĄ CI DO TWARZY

Post#20 » 24 lip 2012, o 19:09

To ja może zacznę od końca :D

Lira: Ja osobiście bardzo lubię twoje teksty i bardzo podoba mi się twój styl. Tylko nie podoba mi się to, że nie wiem o co chodzi, bo za cholerę nie znam fandomu :D Nie wiem, co mogę dodać więcej oprócz tego, że bardzo mi się podobało, mam nadzieje że to wystarczy ;)

Waldemarze: Niestety, mój komentarz będzie trochę innych od wszystkich poprzednich bowiem twój tekst w ogóle nie przypadł mi do gustu. I nie dlatego, że nie było tam żadnych dialogów, takie opowiadania/powieści też bardzo lubię czytać, ale sposób w jaki zostało to napisane nie przekonał mnie. Rozumiem iż był to fragment z kroniki, a ponieważ był to tylko fragment, nie wiem czy całe opowiadanie będzie miało taką formę, czy nie. Jak dla mnie byłby to idealny dodatek do książki, na przykład jako dodatkowa informacja przed rozdziałem, jak często się to zdarza w książkach fantastycznych. Osobiście nie byłabym w stanie przebrnąć prze kilkadziesiąt akapitów takiego stylu.
Zastanawia mnie jeszcze tylko organizacja tych pogrzebów i sposób wybierania zmarłego, który takowy publiczny pogrzeb otrzyma. Sam piszesz, że miasta zamieszkałe są przez prawie trzy miliony mieszkańców, więc niekiedy umiera kilka osób w ciągu jednego dnia. Czy wymyśliłeś już co w przypadku kilku zgonów w ciągu jednego dnia mówią twoje prawa? Bo mogłabym to zrozumieć gdyby to było mniejsze miasto, ale prawie trzy miliony? Nie mogę sobie tego wyobrazić. Takie małe food for thought ;)

Lai: Nie rozumiem czemu ty nie piszesz, czy ja mam Ci po prostu na kopać, czy jak? Masz ogromnego plusa za "Where the Wild Roses Grow" bo kocham tą piosenkę całym serduszkiem. Opowiadanie podobało mi się najbardziej ze wszystkich, nawet nie masz pojęcia jak!

Wróć do „Konkursy Artefaktowe”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość