Nowy użytkowniku - daj się poznać, przywitaj się!

Proza i Poezja października - plebiscyt na najlepszy tekst miesiąca

ĆWICZENIE: opisy

Pomocna dłoń: problemy techniczne, merytoryczne, "jak" i "co" pisać, pomoc z drobniejszymi sprawami.
Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1517
Wiek: 24

ĆWICZENIE: opisy

Post#1 » 28 maja 2014, o 21:35

Nie wiem, czy jest to dobry dział na taki wątek - jak nie, to niech ktoś przeniesie. :D Od dawna nosiłam się z zamiarem założenia tego tematu, ale jakoś tak zawsze wylatywało mi to z głowy.
Ćwiczenie jest banalnie proste. Ktoś podaje obiekt, który osoba niżej ma opisać, mieszcząc się w ustalonym limicie, powiedzmy, słów, np. taboret max. 300 znaków; butelka, min. 20 słów. Można poćwiczyć konstruowanie opisów a także zmotywować się do sklecenia dwóch zdań, które mają ręce i nogi. :)
Zacznę więc. :D

pościel, min. 70 słów
why must the weakest be sacrified?

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4265

ĆWICZENIE: opisy

Post#2 » 28 maja 2014, o 21:43

Fajne! Ale nie wygląda to nieco jak pewna alternatywa dla naszego flowa, który gdzieś tam przycichł i wisi we "W szrankach"? Może i tamto miejsce rozruszajmy? Ćwiczenie pisania opisów i ćwiczenie pisania drabbli/miniatur z zadanych słów - bardzo przydatne :D

icyvel

ĆWICZENIE: opisy

Post#3 » 29 maja 2014, o 14:53

[center]Pościel[/center]

W powietrzu unosił się bardzo przyjemny zapach proszku do prania. Na łóżku z baldachimem, stojącym w kącie pokoju, leżała pościel. Była równiutko ułożona, żaden róg nie wystawał poza idealnie wyznaczony prostokąt. Jej delikatna, seledynowa barwa przywodziła na myśl wiosnę i pastelowe kolory. Na środku kołdry został wyszyty złotą nicią okrąg, wokół którego złociły się piękne ornamenty. Na poduszce z kolei utworzono nieco bardziej kwadratowe i prostokątne wzory.
Pościel była nieprawdopodobnie miękka, tak lekka, że nie czuło się jej, śpiąc w łożu z baldachimem. Każdy z obecnych w pokoju marzył o zagłębieniu się w niej. Jednak tak wspaniała pościel mogła być przeznaczona jedynie dla samej Królowej.

Liczba słów: 105

Następny opis: koń, max. 100 słów

Majka
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 303
Wiek: 21

ĆWICZENIE: opisy

Post#4 » 20 cze 2014, o 22:50

[right]Wycięte z czegoś większego.
_______________________[/right]
[center]Kobyła[/center]

Ciche parsknięcie odwróciło jej odwagę. Stojąca dwa boksy dalej kobyła była spokojna, ale dziwnie smutna. Jej duże oczy błyszczały w ciemności, gdy machała łbem. Toadie podeszła do niej bez lęku i stanęła na szczeblach furtki. Pod ręką poczuła szorstką sierść, pozbawioną już barwy i blasku. Długa, nieco splątana grzywa była srebrzysta, wiele jaśniejsza niż siwiejąca już głowa. Koń parsknął znowu delikatnie i tęsknie, wtulając szyję w ten gest czułości. Oddychał spokojnie, wysuwając łeb nieco do przodu. Bystre oko mrugnęło, jakby rozumiejąc dziewczynkę i chcąc przekazać jej swoje doświadczenie i mądrość. Niby nic nierozumiejące zwierzę potrafiło docenić ten spontaniczny akt odwagi.

Równe 100. Sam opis... 65.

Kolejne: gniew, minimum 30 słów. Chyba kogoś zabiłam.
[center]Pasożyt forumowy[/center]

[right]Wiesz? Nie istniejesz.[/right]

Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1517
Wiek: 24

ĆWICZENIE: opisy

Post#5 » 29 cze 2014, o 14:18

Gniew rozdzierał go od środka, sprawiając, że jego członkami targały gwałtowne konwulsje. Wściekłość tłukła się o jego żebra, docierając do serca i infekując mózg. Złapał za leżący przy jego prawej dłoni telefon i cisnął nim o ścianę, by rozprysnął się na dziesiątki drobnych kawałeczków.
Już nie pytał: dlaczego? Pytał: jak?

Gniew zajął mi 50 słów.
Następne pojęcie: nożyczki, maksimum 200 słów.
why must the weakest be sacrified?

Architekt
Wydany pisarz
Posty: 156

ĆWICZENIE: opisy

Post#6 » 29 cze 2014, o 22:57

Nie wiedział jak to się stało.
Gdy szkarłat pochłaniał kolejne porcje tkaniny, on stał jedynie i patrzył na to, co dawniej było całym jego światem. Teraz świat ten umierał, rozpadał się na kawałki, niczym waza z chińskiej porcelany, tak samo droga i równie krucha. Ten świat, podtrzymywany słowem, które miało trwać wiecznie, a które brzmiało tak sztucznie, gdy poznał prawdę ukrytą za parawanem pozorów.
Nie wiedział jak to się stało, że to, co kiedyś nazywał związkiem, wygasło, straciło żar, przepadło w niebyt. Tak szybko.
Przepadło.
I nawet jeszcze przed chwilą, kiedy czekała na niego w deszczu, w parku przy stawie, w miejscu, gdzie niegdyś się poznali... Nawet jeszcze przed chwilą, kiedy przekonywała go, że do niczego nie doszło. Przytuliła się, jak zwykła to robić, kiedy się na nią gniewał i uśmiechnęła się dobrotliwie, chwytając go za rękę, mówiąc, że zawsze była jego. I tylko jego.
Lecz on zamiast ją pocałować, wbił jej nożyczki w serce.
Jak ona mogła kłamać, patrząc mu prosto w oczy?
Zdradziła go z cyganem.
Nie wiedział jak to się stało.

:D

Nożyczki zajęły mi 174 słowa.
Następne pojęcie: ogień, minimum 50 słów.
"Nie urodziłem się, by przeżyć swe dni w blokach. Ja chcę mieć lokal jak cała Europa" :)
https://www.facebook.com/makarykaro

Selander
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 118

ĆWICZENIE: opisy

Post#7 » 30 cze 2014, o 13:30

Zacisnęła powieki drażnione gryzącym dymem, który wydobywał się spod jej stóp. Przyjemny swąd palonego drewna, przywodzący ciepłe wspomnienie letnich ognisk palonych w lesie za młodu, w kilka chwil zmienił się w popielatą chmurę, wysysającą cały tlen z powietrza. Starała się opanować duszący kaszel i ze łzami spływającymi po rozpalonych, czerwonych policzkach, wciągnęła go do płuc niczym kiedyś świeży, wiosenny wiatr. Targnęły nią torsje, pociemniało w głowie. Miała nadzieję, iż toksyny i sadza zabiją ją, zanim śliskie jęzory ognia skosztują kolejno jej kolan, bioder, łokci, zajmą sukienkę i włosy. Czuła na skórze ich gorąco, które muskało ją łagodnymi falami niczym szeptana zapowiedź końca.
Jestem blisko. Czekam na ciebie.
Belki, do których ją przywiązano, jęknęły z wysiłku, osuwając się po zwęglonych szkieletach stosu. Z każdym kolejnym centymetrem przybliżały ją do pożogi, która, zamiast przyjść po nią osobiście, wciągnęła ją do wnętrza swych trzewi.
W ostatnich sekundach życia dziewczyna pomyślała, że ogień jest piękny. Nie stanowi szalonej mieszanki czerwieni i żółci, jak większość go opisuje. Jego serce jest białe. Czyste. Jak jej serce.

170 słów. ;)

Następne pojęcie: szalik. Minimum 100 słów.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4265

ĆWICZENIE: opisy

Post#8 » 13 sie 2014, o 11:37

Dziewczyna, która czekała, miała włosy tak rude, że ustępowały intensywnością swej barwy płomieniom ognisk, i niewiele jaśniejsze piegi. Wyższa niż niejeden mężczyzna, bledsza niż większość dziewczyn. Nogi do nieba, ledwie zasłonięte spódniczką, również wyróżniały ją z tłumu. Krwistoczerwony szalik, owinięty kilkukrotnie wokół szyi, a wciąż wiszący niemal do kolan — z nim też się nie rozstawała.
To wszystko sprawiało, że nie mógłby pomylić Amy Pond z kimkolwiek innym. Rozpoznałby ją z oddali, czy nosiłaby trampki, szpilki, koszulkę w kratkę lub koronkową, kurtkę skórzaną czy płaszcz zasłaniający ją jak worek pokutny. W kapeluszu, okularach czy uniformie policyjnym. W tej lub innej galaktyce.


Tak się przyzwyczaiłam do pisania promptowych drabbli, że w sumie znowu wyszło mi drabble.
Sto słów.

Następne słowo: wino, minimum 50 słów.

InfraRedSubZeral
Użytkownik zbanowany
Posty: 593

ĆWICZENIE: opisy

Post#9 » 12 gru 2014, o 15:14

Wino okazało się całkiem niezłe. Zerknąłem w kierunku
butelki. Etykieta w kształcie rąbu była nieco przytarta. PASO
del SOL, Terra Matter, Valle Central, merlot 2010. Niepozorny
prezent od heterosexualnej przyjaciółki. Miał swoją historię.
Klient, który zamówił dziewczynę do hotelu, wyciął
jej brzydki numer. Zrobił coś, za co nie zapłacił. Podczas sexu,
pękła mu prezerwatywa. Nic nie mówiąc ściągnął ją i kontynu-
ował radośnie bez. Ona zauważyła to dopiero, kiedy kończąc
wyciągnął w ostatniej chwili i zwalił się jej na plecy.
Była wściekła. Zwyzywała go od ostatnich i zarządała
gigantycznej dopłaty. Nigdy nie sypiała z klientami bez sto-
sownego zabezpieczenia i bardzo obsesyjnie dbała o to,
żeby się nie zarazić. Zignorował jej tyradę i opadł ciężko na
materac łóżka. Musiał być mocno pijany, bo chwilę później,
chrapał jak zarzynany wieprz.
Nie mogąc zainkasować kilkuset tysięcy funtów, bo tyle
właśnie kosztował u niej sex na żywca, umyła się, ubrała i....
opierdoliła hotelowy barek, zabierając m.in. kontrowersyjnego
merlota. Dopełniwszy torbę batonikami, czekoladkami, pusz-
kami z 7 Upem oraz małymi buteleczkami z whisky i błękitnym
dżinem, po prostu wyszła.
Starając się nie myśleć obsesyjnie o HIV-ie, syfilisie i żół-
taczkach, przez pół roku czekała, żeby zrobić sobie szczegółowe
badania krwi. Gdy w końcu nadszedł moment sprawdzenia wy-
ników, odetchnęła z ulgą. Nie zaraził jej. Niczym. Facet sypia-
jący z kurwami.
Ja na jej miejscu podpierdoliłbym temu chamowi także
laptop, komórkę i ciuchy. Śmiała się, gdy jej o tym powiedziałem.
"Wredny pedał z ciebie", stwierdziła.

Kolejny obiekt do opisania — łysa (ogolona) głowa
Ilość słów — powieść
A poważnie, minimum 100 słów ;)
________
Ludzie są stworzeni do tego, by pożądać

Wari
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 5
Wiek: 24

ĆWICZENIE: opisy

Post#10 » 8 sie 2015, o 12:59

Łysa głowa
Mikroskopijne czarne kropeczki, które przed momentem były jeszcze włosami, niszczyły perfekcję. Blask, jaki powinien bić z pozbawionej naturalnej ochrony głowy był przytłumiony przez niedokładność ruchów i pośpiech. Stojący nad nią żołnierz przypominał maszynę, przerażającego w swym spokoju robota, zaprogramowanego na odbieranie człowieczeństwa. Nagle poczuła, że po skroni spływa cieniutka stróżka krwi - nie zadał sobie trudu by ją otrzeć. Przez chwilę dziewczyna miała ponurą nadzieję, że naga skóra jej głowy obudzi drzemiącego w tym barczystym mężczyźnie człowieka i wtedy okaże jej litość. Nie miała jednak pewności, czy myśli tego rodzaju to nie pierwsze oznaki szaleństwa. Obserwowała upadające na drewnianą podłogę kosmyki i czuła jak wraz z każdym z nich uchodzi z niej ostatnia nadzieja. Odważyła się zerknąć lekko w lewo - kobieta, która podzieliła jej los, była już całkiem łysa, odebrali jej też śliczną letnią sukienkę i tak ograbioną popychali dalej niczym zwierzę przez duże drzwi, wprost w ramiona nieznanego.
Dziewczynie kazano wstać. Stanęła więc, tonąc stopami we własnych włosach. Dotknęła swojej głowy. Ostatnim co przeżyła był kłujący i zimny niczym mróz dotyk tego, co zrobili z jej urodą. Głucha na rozkazy, rozdzierający serce krzyk i przerażenie upadła twarzą w cudze loki.

Kolejny obiekt: filiżanka
Minimum 100 słów.

Wróć do „Kącik porad”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość