one woman show (marlenie dietrich)

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
lupuslumen
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 55

one woman show (marlenie dietrich)

Post#1 » 12 wrz 2017, o 07:16

złotą farbą pomalowałam nogi
oplecione włosami igły
wbiłam w skórę głowy
bolała jak diabli
twarz pięknie naciągnięta

wódka dobrze robi na bóle
subtelne frazowanie
półtorej oktawy ach
wszędzie ten sam aplauz
(rio warszawa monachium sydney)

żadnej fałszywej nuty
tapety nie mogą się odklejać
zasłony sięgać podłogi
nie dzwonić przed południem
ordnung schaffen

apartamenty w bristolu za ciasne
na moje futra i suknie
płaszcz z puchu trzystu łabędzich piersi
scena ma być wyglansowana na błysk
tren śnieżnobiały

on mówił: kocham panią
dziesięć samotnych nocy w paryżu
czekał potem pod pociąg
ja nic mu nie byłam winna
głupi piękny szczeniak

zawsze idealna
nie wybaczyłam sobie starości
lepiej umrzeć
trzydzieści dwie tabletki na sen
wynieście mnie w worku na śmieci

pozostanie nieśmiertelna sława
dwadzieścia pięć ton
rękawiczek kapeluszy butów
wypalonych zapałek
gipsowy odlew dłoni






https://i.pinimg.com/564x/69/01/08/6901 ... 9e119a.jpg

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 1457
Wiek: 52

one woman show

Post#2 » 12 wrz 2017, o 09:02

Czasem życie to zbyt krótko, aby świat zauważyć.

witka
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 400

one woman show

Post#3 » 12 wrz 2017, o 14:08


lupuslumen
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 55

one woman show

Post#4 » 13 wrz 2017, o 07:13

Dziękuję za ciekawe komentarze :)
Do napisania tego utworu natchnęła mnie lektura biografii "Marlene" Angeliki Kuźniak. Z opisu wydawcy: "Prawie osiemnaście miesięcy po śmierci Marleny Dietrich do Berlina trafia 25 ton rzeczy będących wcześniej jej własnością. Są wśród nich szmaty do podłogi, rolki papieru toaletowego i niedopałki, a także egzotyczne ptasie pióra szmuglowane przez granice, bo zakazane ze względów ekologicznych…
Jest też notes. Czerwony, niewielki, siedem i pół na jedenaście i pół centymetra. Na ostatniej stronie pod napisem „Pologne, Poland” kilka polskich nazwisk. Wśród nich: Zbigniew Cybulski".

Co po nas zostanie, choćbyśmy byli piękni, zdolni i bogaci? Fura śmieci i garść wspomnień...

Awatar użytkownika
Liusah
Opiekun poezji
Opiekun poezji
Posty: 492
Wiek: 31

one woman show

Post#5 » 13 wrz 2017, o 09:09

Polecałabym dodać dedykację: Marlenie Dietrich :) Podoba mi się pomysł wiersza. Zgrzyta mi nieco wyliczankowość w trzeciej i czwartej strofie, troszeczkę też w ostatniej (tam już mniej, ale może dlatego, że strofy są długie). Dodatkowo nie wiem, dlaczego "wypalonych zapałek" umieściłaś w osobnej linijce, a "rękawiczek kapeluszy butów" w oddzielnej (poza długością wersów oczywiście, a to dla mnie za mało). Zgrabnie zaczęłaś, potem małe potknięcie moim zdaniem "bolała jak diabli". Trzeba się wystrzegać w wierszach oklepanych zwrotów, frazeologizmów, chyba że używamy ich w jakimś konkretnym celu. Ale na pewno zamiast nich w zwykłym trybie pisania lepiej użyć własnej metafory. Tak - bardzo trafny opis Dietrich.
Są sytuacje, w których milczeć po prostu nie wolno.

lupuslumen
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 55

one woman show

Post#6 » 13 wrz 2017, o 18:33

Serdecznie dziękuję, Liusah. Pomyślę jeszcze, jak zniwelować wyliczanie :)

Wróć do „Poezja”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości