Nowy użytkowniku - daj się poznać, przywitaj się!

Proza i Poezja października - plebiscyt na najlepszy tekst miesiąca

Pojedynek nr 8: Tardis vs Kosteczek

Wyzwij lub zostań wyzwany do literackiego pojedynku.
Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4262

Pojedynek nr 8: Tardis vs Kosteczek

Post#1 » 19 lip 2015, o 11:06

Długość: bez ograniczeń, może to być miniaturka, ale nie musi; najlepiej krótszy tekst
Temat: Polskie "House of Cards''
Gatunek: Komedia, sensacja
Wymagane: polski odpowiednik Underwooda, pnący się po szczeblach kariery politycznej
Słowa-klucze: PO, PIS, in vitro, zamieszki, melon
Termin nadsyłania prac: 19 sierpnia 2015 r.


Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4262

Pojedynek nr 8: Tardis vs Kosteczek

Post#3 » 20 wrz 2015, o 19:47

[center]Niestety pojedynek nie odbędzie się. Jako że Kosteczek nie dostarczył w terminie swojego tekstu, starcie kończy się walkowerem i przyznaniem rangi "słomiany zapał" Kosteczkowi.[/center]

Tardis
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 273

Pojedynek nr 8: Tardis vs Kosteczek

Post#4 » 20 wrz 2015, o 22:13

Wygrałem, ale fajnie ;p
Jeśli jednak ktoś by chciał przeczytać ( i najlepiej skomentować ;p ) mój tekst to go wysyłam :)

,,Człowieka motywuje nie szacunek, lecz strach’’. Powtarzał Franciszek Nadlasecki pędząc późną nocą w kierunku
posępnych jęków świeżo potrąconego psa. Polityk PO dotarł do niego przed właścicielami i pochylił się nad, prawdę mówiąc ,,niedługo już zwierzyną’’ po czym spojrzał w głąb jego rany. Zwierz nie miał szans na przeżycie. Ostatnie chwile jego żywota polegałby na żałosnym wyciu i skamlaniu z bólu i cierpienia przyprawione oczekiwaniem na powolną, ale to powolną śmierć. Z dala od wszystkich kogo kochał i z którymi był przez całe życie, z dala od tych, którzy rzucali mu piłeczkę, od tych którzy tulili go co dzień i od tych którym przynosił postrzeloną zwierzynę na polowaniu. Jest to okropnie niesprawiedliwa przewrotność, dość już przewrotnego losu polegająca na tym, iż ten sam psiak, który co dzień święty przynosił z lasu jakieś postrzelone i pogrążone w strasznej agonii zwierzę, czasem był to lis, innym razem sarna, a teraz sam leżał na ziemi niczym istoty będące dla niego wcześniej proletariatem. Franciszek pochylał się nad nim i obserwował jak jego dusza z każdym kolejnym jęknięciem, ulatuje z ciała.
,,I pomyśleć, że kościelni ciągle gadają, że zwierzęta nie mają duszy’’ myśli nawet nie Nadlasecki(choć jego dywagacje w tej chwili mogły być dość podobne), a jego ochroniarz. Zagorzały pisowiec, chrześcijanin i przeciwnik in vitro. A jednak straszny hipokryta, pracujący dla największego lewaka, jakiego mógł sobie wyśnić. Pieniądze skądś trzeba brać.
,,Nie wyjdzie z tego’’ –mówi senator. Rozkazuje ochronię o tym zawiadomić sąsiadów
,,Istnieją dwa rodzaje bólu’’ Mówi nagle Frank, odwracając się w przeciwną stronę. ,,Jeden, który wzmacnia. Drugi, który jest bezużyteczny’’ – kontynuuje swój pełen emocji wywód. Lecz do kogo on tak mówi? Kto ma być słuchaczem Frank, odwracając się w przeciwną stronę. ,, Taki, który nas wzmacnia oraz bezużyteczny, który oznacza tylko cierpienie. Nie lubię tego, co bezużyteczne–Lecz do kogo on tak mówi? Kto ma wysłuchać jego mowy prawie pogrzebowej? Otóż to może was troszkę zdziwić, ale to właśnie wy! Tak, wy drodzy czytelnicy, mieliście być odbiorcami tych cennych rad. Właściwie noc najpewniej zawiązała koalicję z mgłą, gdyż czarny garnitur wilczura i ciemna sierść z białymi prążkami na ciele mówcy były nie do odróżnienia.
Może jedynym elementem przełamującym te kolory, idealnie dopasowane do sytuacji swoją drogą, zielono-melonowy krawat z ostatniej podróży służbowej. Krawat opada i muska głowę rannego. Ten już nie czuje nic, ,,W takich chwilach potrzeba człowieka czynu, który umie zrobić to, co trzeba’’ mówi polityk zaciskając ręce na szyi psa. Wie, że ten musi odejść. Tu i teraz. Chociażby po to by się nie męczył, lub by uniknąć żałosnych pożegnań rodziny i oszczędzić może kilka łez dzieciom
,,Zrobione’’, mówi weterynarz jeszcze trzymając w prawej ręce strzykawkę.
,,Dzięki Bogu’’ – odpowiada klient przychodni, płaci za usługę i bierze truchło.
,,Są dwa rodzaje ludzi’’ – mówi - ,,ci którzy wykonują czarną robotę i ci, którzy sterują tym wszystkim z zewnątrz’’

Awatar użytkownika
Monivrian
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 172
Wiek: 29

Pojedynek nr 8: Tardis vs Kosteczek

Post#5 » 21 wrz 2015, o 01:37

Ale podobnej akcji niestety spodziewałam się po Kosteczku. Mam nadzieję tylko, że Zir wyrobi się z tekstem i nie będzie następnego walkowera :(

agathas
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1954
Wiek: 37

Pojedynek nr 8: Tardis vs Kosteczek

Post#6 » 24 wrz 2015, o 19:53

Tardis, czemu kwestie dialogowe masz w cudzysłowie?

Tardis
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 273

Pojedynek nr 8: Tardis vs Kosteczek

Post#7 » 25 wrz 2015, o 22:54

Właściwie to nie wiem. Jakby cytowałem ich dialogi. Nie chciałem rozpoczynać klasycznego dialogu w środku tej miniaturki. Myślałem, że można tak zapisywać czy poepełniłem błąd? ;
Dzięki za kom ;p

agathas
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1954
Wiek: 37

Pojedynek nr 8: Tardis vs Kosteczek

Post#8 » 28 wrz 2015, o 19:42

Tardis, już dawno zauważyłam, że pomysły to Ty masz, ale składnię i interpunkcję masz nadal koszmarną.

Wróć do „Pojedynki”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość